O federacji

Jesteśmy czwartą już w Polsce federacją zrzeszającą stowarzyszenia zarządców nieruchomości. Idea powołania tej federacji wyszła od kilku osób z dwóch stowarzyszeń: Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości z siedzibą w Rydzynie, kierowanego przez Grzegorza Brzeskota zrzeszonego wcześniej w Polskiej Federacji Organizacji Zarządców i Administratorów Nieruchomości i Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Licencjonowanych Zarządców Nieruchomości "Ekspert" z siedzibą w Warszawie, kierowanego przez Marka Majchrzaka, które nie należało wówczas do żadnej federacji. Idea narodziła się w 2003 r. podczas wyjazdu studialnego do Chorwacji w czasie zwykłych rozmów na temat naszej pracy zawodowej. Uznaliśmy wówczas, że istniejące stowarzyszenia za mało dbają o zarządców, a do tej pory funkcjonujące federacje za mało z kolei dbają o zrzeszone w nich stowarzyszenia. W takich okolicznościach zaczęliśmy marzyć o federacji idealnej i snuć pierwsze plany jej powołania.
Nasze plany powoli zaczęły się konkretyzować i obiegać, może trochę w formie plotki, całe środowisko. I coraz częściej też kontaktowały się z nami osoby nie będące członkami żadnych stowarzyszeń bądź kierujące stowarzyszeniami nie zrzeszonymi w żadnej federacji, deklarując chęć przystąpienia do nowo tworzonej federacji. W takich to więc warunkach zdecydowaliśmy się na powołanie nowej federacji. W styczniu 2004 r., kiedy okazało się, że mamy już trzy zarejestrowane w KRS stowarzyszenia, co wystarczało nam do stworzenia federacji, rozpoczęliśmy procedurę rejestracyjną. 31 maja tego roku odbył się pierwszy Zjazd Krajowy i w tym czasie już mieliśmy 6 zarejestrowanych stowarzyszeń. Obecnie, tj. wg stanu na 1 września 2005r. w naszej federacji jest już 10 stowarzyszeń, a oczekujemy na decyzje kolejnych trzech. Sądzimy, że uda się to przeprowadzić do końca 2005r.
Federacja jest otwarta na przyjmowanie tak nowo tworzonych, jak też już zarejestrowanych stowarzyszeń. Najbardziej zależy nam na przyłączeniu stowarzyszeń już istniejących, ale dotychczas nie zrzeszonych w żadnej federacji (jest ich jeszcze trochę) bądź do współtworzenia nowych stowarzyszeń. Środowisku zarządców jest potrzebna konsolidacja, a nie "podbieranie" stowarzyszeń przez poszczególne federacje. Często słyszymy pytanie: dlaczego zdecydowaliśmy się na powołanie czwartej już federacji zarządców? Znamy dobrze osoby kierujące wszystkimi pozostałymi federacjami i bardzo je wszystkie szanujemy. Szanujemy też ich niezaprzeczalne osiągnięcia. W naszej Federacji są jednak nieco inaczej położone główne akcenty działania. Dla nas relatywnie mniej ważne są praktyki i szkolenia przeznaczone dla przyszłych zarządców. Dla nas najważniejsze jest, by pomagać tym zarządcom, którzy już mają licencje, którzy zrzeszają się w stowarzyszeniach należących do naszej Federacji.
Nie odżegnujemy się oczywiście od prowadzenia praktyk zawodowych i także je organizujemy, ale jest to dla nas sprawa drugorzędna. Prowadzeniem praktyk nie zajmuje się bezpośrednio sama federacja, tylko poszczególne stowarzyszenia. Naszym celem jest przede wszystkim umocnienie środowiska zarządców, chcemy, aby byli oni coraz lepsi, ponieważ trochę obawiamy się konkurencji zarządców z zachodniej Europy, którzy już znacznie dłużej funkcjonują w tym zawodzie, mają lepsze procedury, więcej pieniędzy, są wysoko ubezpieczeni. Nie pracujemy w federacji po to, by zarabiać pieniądze, wszyscy - poza zaprzyjaźnioną studentką na pół etatu, która pełni funkcję sekretarki - pracujemy społecznie. Nasze wydatki staramy się ograniczać do minimum. Imprezy szkoleniowe, które organizujemy w stowarzyszeniach tworzących federację, są bardzo tanie, ale stoją na bardzo wysokim poziomie merytorycznym.

Naszą standardową formą szkoleń są odbywające się w większych miastach, w których działają nasze stowarzyszenia co 2 tygodnie, a w mniejszych miastach co miesiąc, spotkania forum dyskusyjnego. Kosztują one uczestników najdrożej w Warszawie, ale tylko 25 zł (bo musimy wynająć salę, wydrukować materiały, zapłacić za kawę, herbatę, wodę i ciastka), gdyż prowadzone są bezpłatnie w formie panelowej przez wybranych specjalistów z naszego grona lub zaprzyjaźnionych ekspertów zewnętrznych. Tę samą zasadę stosujemy przy organizowaniu konferencji. Zapraszamy na nie jedynie najwybitniejszych specjalistów - części z nich płacimy trochę mniej, części zupełnie normalnie - ale uczestnicy konferencji nie muszą płacić dużo, bo na naszych konferencjach jest tak wiele osób, że nie mamy żadnego problemu ze sponsorami, którzy chcą zaprezentować swoje towary czy usługi. Organizujemy też - od kilku lat - znane już w środowisku wyjazdy studialne za granicę. Są to w istocie tanie wyjazdy turystyczne, w czasie których staramy się spotkać z miejscowymi zarządcami nieruchomości, ale przede wszystkim są to kilkudziesięciogodzinne szkolenia w formie wykładów lub paneli dyskusyjnych prowadzonych przez uczestników tegoż wyjazdu. Zawsze udawało nam się namówić kilku pracowników naukowych SGH - kolegów prezydenta Majchrzaka oraz wielu innych świetnych specjalistów - praktyków, by wyjeżdżali na swoje wakacje właśnie z nami i - oczywiście normalnie płacąc za swoją wycieczkę - w czasie jazdy autokarem prowadzili na zmianę wykłady czy panele dyskusyjne.